//
miłej lektury

Pola

Wydłużanie pól na The Open

Na polu Royal Lytham and St Annes ostatni raz The Open odbył się w 2001 roku. Jedenaście lat to kawał czasu, pole zostało więc przebudowane tak, by bronić się przed dzisiejszymi graczami, uderzającymi dalej niż dekadę temu. Pole zostało wydłużone o 181 jardów (do 7086), ale pozostało par 70. Jedynymi dołkami, które nie zostały zmienione to czwarty (par 4) i dwunasty (par 3). Najbardziej zmieniły się: siódemka (dodatkowe 35 jardów i zupełnie nowy green), dziesiątka (doszły 52 jardy) i jedenastka (56 jardów więcej).

Źródło: www.royallytham.org

Peter Dawson z R&A, który na konferencji ogłaszał zmiany dodał:

The course will still be a challenge for the modern player, and players will have to remember there are over 200 bunkers on Royal Lytham.

To kolejny przykład pola, które musiało zostać przebudowane i wydłużone, żeby stanowiło wyzwanie dla obecnych zawodowych golfistów. Pisałem wcześniej o opinii Gary’ego Playera na ten temat, który proponuje ograniczenie lotu piłki, zamiast kosztującego krocie wydłużania pól. Najwyraźniej jego głos (wsparty przez Jacka Nicklausa i Arnolda Palmera) został zignorowany, bo R&A zamiast ostatecznie rozwiązać problem, woli wydawać góry funtów na wydłużenie pól w rotacji The Open. O jakiej sumie mowa? 10 000 000 funtów!

Bezpośredni koszt przebudowy pól to nie jedyny problem – wielu komentatorów twierdzi, że obserwowane na świecie zmniejszanie się liczby golfistów jest spowodowane nie tylko kryzysem finansowym, ale także wydłużaniem oraz budowaniem coraz dłuższych pól. Wraz ze wzrostem długości rośnie koszt utrzymania pól oraz wydłuża się czas gry, co oznacza mniejszą ilość golfistów jaką może przyjąć pole. Mniejszy ruch i większe koszty oznaczają podnoszenie cen. Na droższe i dłużej trwające rundy może pozwolić sobie mniej golfistów, nic dziwnego że co roku grających ubywa. Według National Golf Fundation w 2011 było w Stanach 25,7 miliona golfistów – ponad cztery miliony mniej niż 2005. Ilość zagranych rund spadła do 463 milionów w 2011 z 518 milionów w roku 2000.

Ta tendencja zaczyna ujawniać się także w Europie – w 2011 liczba golfistów spadła o 46 tysięcy. W Wielkiej Brytanii i Irlandii ubyło 42 700 zarejestrowanych golfistów (3,1%), w Szwecji 21 tysięcy, w Hiszpanii 9700.

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz


jeden × 7 =